FANDOM


Streszczenie:

Murdas, władca, który objął tron po Heliksandrze, był niezwykle strachliwy. Szczególnie obawiał się duchów, krewnych i przepowiedni. Pewnego dnia, gdy przechadzał się po pałacu, trafił do nieznanego mu wcześniej pomieszczenia. Znalazł w nim maszynę wróżącą. Pokusa okazała się silniejsza, władca nacisnął przycisk. Wkrótce jego oczom ukazała się karteczka z przepowiednią opisującą rodzinny spisek.

Przerażony Murdas niezwłocznie nakazał ściąć wszystkich krewnych. Nikt nie uszedł z życiem, nawet stryj Cenander. Ale i to nie uspokoiło króla, gdyż obawiał się, że wśród poddanych także mogą znajdować się jego dalecy krewni. Dlatego niekiedy urządzał spontaniczne egzekucje, mordując przypadkowych mieszkańców swego królestwa. Nadto rozkazał, by przynitowano go do tronu, a każdą noc spędzał w pancernej szlafmycy.

W końcu w zamku pojawiła się pewna tajemnicza postać (mówiono, że był to mędrzec przebrany za przekupnia lub przekupień przebrany za mędrca). Doradziła ona Murdasowi, aby powiększył się i przekroczył wszelkie horyzonty.

Wzmożona praca naukowców przyniosła efekty. Już po dwóch latach zajmował władca całe przedmieście, a rósł coraz szybciej. Wkrótce w królestwie starczyło miejsca tylko dla władcy i jego przybocznych.

Pewnej nocy przyśnił się Murdasowi sen, w którym widział spiskującą przeciwko niemu rodzinę. Biedaczek nie obudził się z niego całkowicie, przez co nie mógł się go pozbyć. Postanowił wtedy wyśnić kontrsen - piękną armię rozprawiającą się z buntownikami. I to nie przyniosło skutku (w marzeniach pojawił się tylko jeden lichy hufiec), a nawet pogorszyło sytuację. Władca stracił bowiem orientację i przestał odróżniać sen od jawy. Wkrótce jego zdezorientowana głowa rozgrzała się do tego stopnia, że Murdas po prostu spłonął.