FANDOM


Przyjaciel Automateusza - opowieść z Bajek robotów.

BohaterEdytuj

  • rozpoczął rejs.

Bezludna wyspaEdytuj

Pewnego ranka rozpętała się straszliwa burza, w wyniku której okręt zatonął. Automateusz szczęśliwym trafem wpadł do pustej szalupy ratunkowej. Po pewnym czasie znalazł się na małym kawałku lądu. Okazało się, że nie ma tam niczego, co mogłoby się przydać, nawet jaskini, w której mógłby się ochłodzić. Wuch zakomunikował szybko, że wysepka znajduje się z dala od szlaków okrętowych, a prawdopodobieństwo pojawienia się statku wynosi jeden do czterystu tysięcy. Następnie, Wuch, pragnąc doradzić Automateuszowi, co powinien uczynić w zaistniałej sytuacji, stwierdził, że należy wejść do wody, uprzednio wziąwszy do rąk duże kamienie, wciągnąć do ust wodę, która dostając się do metalowego wnętrza, przerwie wszelkie procesy życiowe. Automateusz pokłócił się z Wuchem, próbując go nawet zniszczyć (aczkolwiek nic większego się Wuchowi nie stało), po czym zobaczył statek.

Powrót do domuEdytuj

Kiedy Automateusz wraz z Wuchem wrócił do domu, główny bohater zaczął zbierać materiały wybuchowe, a nawet próbował przeprowadzić w swoim mieszkaniu wybuch. Następnie zatrudnił się jako strażnik szybu kopalni, do którego strącił ogromny blok betonowy, prawdopodobnie z Wuchem.